O autorze
Krzysztof Baranowski jest dziewiątym żeglarzem w historii samotnych wypraw, który okrążył świat w strefie Ryczących Czterdziestek (dookoła Antarktydy) i pierwszym Polakiem, który dwukrotnie opłynął samotnie świat pod żaglami. Autor koncepcji i animator dwóch projektów budowy żaglowców (Pogoria i Fryderyk Chopin), twórca Szkoły pod Żaglami. Autor kilkudziesięciu filmów dokumentalnych i kilkunastu książek, których łączny nakład przekroczył milion egzemplarzy.

Czyżby początek sezonu?

W żeglarstwie morskim nie ma początku sezonu ani jego końca. Żegluje się o każdej porze, a jeśli komuś doskwiera zimno to wybiera sobie akweny cieplejsze jak Karaiby lub Seszele. Zresztą w pogoni za nieustającym sezonem niektórzy żeglarze płyną dookoła świata wybierając tę półkulę, na której akurat panuje lato!

Żeglarze śródlądowi, nazywani przez żeglarzy morskich szuwarowo-bagiennymi, czekają na ocieplenie jak na zbawienie i gdy wreszcie nachodzi, i to wraz z tygodniowym weekendem majowym, tłumnie wyruszają na wodę. O tym jak bardzo popularne jest żeglarstwo świadczy dobitnie tłok na Mazurach w pełni sezonu. W statystykach liczy się polskich żeglarzy na 1-2 milionów.



Do uprawiania żeglarstwa nie jest potrzebny własny jacht, za umiarkowaną cenę można wynająć stosowną jednostkę w każdym większym ośrodku leżącym nad wodą.

Niewielkie pływadełka z żaglem nie wymagają żadnych patentów, na większe trzeba mieć uprawnienia albo znaleźć wśród znajomych kogoś, kto uprawnienia te posiada.

Żeglowanie można zaczynać w każdym wieku, ośmioletnie maluchy ścigają się w klasie Optimist o mistrzostwo świata, a –warto dodać – Optimist to jednoosobowa klasa regatowa, choć wygląda jak wanienka, w którą wstawiono maszt z żaglem. Górnej granicy wieku nie ma.

Nie każdy musi się ścigać, najpopularniejsza jest rekreacja czyli turystyka, gdzie płynie się niespiesznie z punktu do punktu, raz stając w marinie, innym razem w bindudze, gdzie spławia się drewno, innym razem w zacisznych szuwarach.

Prowadzenie jachtu jest łatwe w opanowaniu, ale wymaga orientacji skąd wiatr wieje i sporej dozy wiedzy z aero- i hydrodynamiki, by lepiej wykorzystać naturalne warunki, w jakich się znajdziemy. Trzeba też zważać na zmieniającą się pogodę i zachować ostrożność. Satysfakcja gwarantowana.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...